o kontaktfitnessielekturysłowniczekprzewodnik po rekolekcjachświadectwa o rekolekcjachpodstawowe informacje o rekolekcjachkontaktFitness Duchowy - Jak gimnastykować duszę?Poleć znajomymnDodaj do ulubionych
Znani i lubiani o spotkaniu z Bogiem:
››

Stanisława Celińska

  aktorka

Pomaga mi zawsze, kiedy tego potrzebuję


Przypomina mi się taka pieśń: „Pan Jezus już się zbliża już puka do mych drzwi, pobiegnę go przywitać, z radości serce drży... ”. To niesamowite, że ten Jezus jest tak strasznie blisko każdego z nas. Wystarczy otworzyć swoje serce, zatrzymać się i zrozumieć, że On jest.


Ja staram się wysłyszeć Go w swoim sercu. Na modlitwie zadaję pytanie, co ja w danym momencie mam zrobić, oczywiście dotyczy to ważnych spraw, np. Jak pomóc w danym momencie mojemu dziecku? Co powiedzieć moim najbliższym? Staram się wtedy usłyszeć, co jest we mnie, intuicyjnie podłączyć pod tą Boską Miłość. Jezus mówi do nas, wiem o tym. Nigdy nie zostawia nas bez odpowiedzi.


Czasami tak się mówi: „tylko modlitwa nam pozostaje”. Tylko? Aż modlitwa! Często to jedyny sposób, żeby komuś pomóc np. w wychodzeniu z uzależnienia. To bardzo ważne, żeby go wspierać modlitwą.


Kiedyś wyczytałam, że Bach był wielkim kompozytorem, bo tworzył nie dla ludzi tylko dla Boga. Dlatego jego kompozycje są tak doskonałe. I ja bardzo często staram się grać dla Pana Boga. Staram się też żyć z Bogiem na co dzień. Oczywiście nie jestem świętą i nie ma co udawać, że taka jestem. Czasami się zezłoszczę i zapominam o miłości bliźniego, czasami mam bliźnich w głębokim poważaniu i szlag mnie trafia. Ale wtedy wiem, że coś już jest nie tak.


Teraz bardzo często czuję bliskość Jezusa. Bo otworzyłam się na to, odkąd przestałam uważać, że jestem najmądrzejsza i ze wszystkim świetnie sama dam sobie radę. To słynne zdanie św. Faustyny: — Jezu ufam Tobie! Jeżeli się zaufa, to człowiek naprawdę doznaje wielu momentów szczęścia i zaczyna mu się w życiu układać. Jednak nie jest to wcale takie proste zaufać Jezusowi.


Ja jestem przykładem cudu. Piłam. Wymodliłam sobie uzdrowienie. Nie było żadnego zaszywania się, chodzenia do AA, w ogóle żadnych wizyt u lekarzy, odtruwania, itd. Powiedziałam kiedyś: Boże pomóż mi, Jezu ratuj. I modliłam się, modliłam, modliłam. Modliłam się w różnych momentach, różnych stanach, ale zawsze prosiłam Jezusa, żeby zdjął ze mnie ten ciężar, żeby oszczędził mnie z tego cierpienia, bo sobie nie mogę dać z tym rady. Wcześniej wydawało mi się, że mogę przestać pić, kiedy zechcę. Pyszna byłam. Kiedy mówiłam, że przestaję pić i w tym samym momencie zamawiałam alkohol, zrozumiałam, że nie dam sobie rady, że musi nastąpić cud. I o ten cud prosiłam. W pewnym momencie poczułam wyraźnie, że ktoś po prostu mi to odebrał. Ze problem zniknął. To był jakiś taki dziwny ranek, chciałam kupić sobie jeszcze jedno piwo i nagle poczułam, że ja już nie muszę tego piwa pić i w ogóle, co za problem, już nie trzeba, do widzenia. Sprawa zakończona. Oczywiście to nie było takie proste, bo potem organizm się domagał, cała biologia, itd. Ale w głowie zostało to po prostu przekreślone. Ktoś, przy moim pełnym zaufaniu, pomógł mi zwalczyć nałóg.




Zobacz też:

Tomasz AdamekPrzemysław BabiarzEwa BemRobert GwiazdowskiJerzy JamonttMarek KamińskiMaciej KozłowskiMałgorzata KożuchowskaMichał KulentyMichał LorencJanek MelaJoanna PaprockaKrzysztof PiesiewiczBogdan RymanowskiJoanna Szczepkowskaprof. Ryszard TadeusiewiczMarek Zuber
Piszcie do nas!

O sobie, o spotkaniu
z Bogiem, o Waszych
rekolekcjach
O FITNESSIE DUCHOWYM
Dzielcie się wrażeniami,
pomysłami, uwagami
To pismo tworzymy
razem!

FITNESS DUCHOWY
Relacje. Studio promocji
ul. Jana Husa 18 A lok. 503
03-153 Warszawa
relacje@studiopromocji.com
Sonda internetowa


Mam przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć?

Tak
Nie

Opracowanie – PREKURSOR