o kontaktfitnessielekturysłowniczekprzewodnik po rekolekcjachświadectwa o rekolekcjachpodstawowe informacje o rekolekcjachkontaktFitness Duchowy - Jak gimnastykować duszę?Poleć znajomymnDodaj do ulubionych
Znani i lubiani o spotkaniu z Bogiem:
››

Joanna Szczepkowska

  aktorka, pisarka

Rozmawiam życiem


Takim najgłębszym czasem przemiany było dla mnie urodzenie dziecka. Wszystko, co było wcześniej, szkoła teatralna i pewien rodzaj sukcesu jaki nastąpił później, spowodowało, że na modlitwę nie było miejsca. Wtedy wróciłam do modlitwy. To był czas uspokojenia, miałam poczucie, że dziecku trzeba Boga dać. Tak jest chyba w biologii kobiety


Drugie dziecko miałam dość szybko. Z tym łączy się ciekawa rzecz: moja młodsza córka, Hania, już urodziła się z wiarą. Ja miałam wrażenie, że mnie Pan Bóg został opowiedziany przez rodziców. Moja starsza córka, Marysia, też słuchała o Panu Bogu. A Hania urodziła się z wiarą. Uczyła się czytać na Biblii i po to, żeby zrozumieć Biblię. Nie mogła mieć tego ode mnie ani od swojego ojca. Myśmy nie żyli w ten sposób. Ona nas zawstydzała, bo czuła ogromną potrzebę chodzenia do kościoła. Od dziecka miała też poczucie, że duchowość w Polsce jest przygnębiająca: — Dlaczego jeżeli ksiądz mówi „Z radością wołając” to, mówi tak ponuro? Ja chcę się cieszyć, że jest Pan Bóg. Dlaczego ja muszę się martwić, że jest Bóg? Ona była lustrem dla nas. Tak mocno wierzyła i tak radośnie, że każdy się w niej przeglądał i widział swoją twarz nie taką idealną. Za tym poczuciem oczywistości, że jest Bóg, idzie też poczucie obowiązku rozwoju. Ona ma poczucie tego, że się musi rozwijać. Nie tylko w sferze religijnej, tylko w ogóle, ze względu na Boga.


Potem był bardzo trudny moment, niestety, rozpadu naszej rodziny. Gdy spytałam ją jak to przeżywa, powiedziała: — Pan Bóg bardzo się cieszy, bo On się z wami męczył.


Tak powiedziała.


Rozpad rodziny nie może być bez konsekwencji. Nie można tak po prostu powiedzieć: rozstajemy się, bo tak będzie lepiej. To tylko teoretycznie możliwe. To rozpad czegoś, co jest w centrum. Wtedy modlitwa stała się dla mnie czymś koniecznym. Od czasu dzieciństwa, gdy modlitwa była pięknym wierszem do Pana Boga, zmieniła się w rozmowę.


Bardzo ważne było jeszcze jedno przeżycie. Brak porozumienia z Marysią, najstarszą córką, był dla mnie wielkim bólem i problemem. Ona miała swoje zawirowania w życiu, ja nie byłam na to przygotowana. Kiedy zdawała maturę, zaprzyjaźniony ksiądz zaproponował: — Chodź do kościoła, przemodlimy ją. Poszłam. Moja modlitwa polegała na tym, że prosiłam Boga, żeby mi powiedział, co ja mam robić. I usłyszałam. Usłyszałam coś, czego sama nie mogłam wymyślić: Ona jest tobą.


Nagle zdałam sobie sprawę, że Marysia ma inny temperament, inne gesty niż ja, ale jak sobie przetłumaczyłam jej działania na moje w jej wieku, to okazało się, że one są tym samym, tylko mają inną ekspresję. To był moment, który zmienił nasze relacje. Dziś wiem, że bardzo mocne, jasne i prawdziwe zadawanie pytań zawsze prowadzi do otrzymywania odpowiedzi. Prędzej czy później. Wiem – już z innych doświadczeń – że albo tę odpowiedź dostaje się od razu, na przykład jako myśl, która przyjdzie do głowy, inspiracja, albo za jakiś czas przyniesie ją życie.




Zobacz też:

Tomasz AdamekPrzemysław BabiarzEwa BemStanisława CelińskaRobert GwiazdowskiJerzy JamonttMarek KamińskiMaciej KozłowskiMałgorzata KożuchowskaMichał KulentyMichał LorencJanek MelaJoanna PaprockaKrzysztof PiesiewiczBogdan Rymanowskiprof. Ryszard TadeusiewiczMarek Zuber
Piszcie do nas!

O sobie, o spotkaniu
z Bogiem, o Waszych
rekolekcjach
O FITNESSIE DUCHOWYM
Dzielcie się wrażeniami,
pomysłami, uwagami
To pismo tworzymy
razem!

FITNESS DUCHOWY
Relacje. Studio promocji
ul. Jana Husa 18 A lok. 503
03-153 Warszawa
relacje@studiopromocji.com
Sonda internetowa


Umiem rozpoznać, co jest ważne w moim życiu?

Tak
Nie

Opracowanie – PREKURSOR